Dlaczego nie kupuję Bitcoinów

17.02.2021

Bitcoin nie jest już taki sam jak kiedyś i dlatego ten Błazen będzie go obserwował z boku.

Uważnie śledzę rynki kryptowalut, aw przeszłości kupiłem bitcoiny. Jednak nie posiadałem żadnego bitcoina od ponad roku i chociaż mogłem przegapić ogromny rajd pod koniec 2017 roku, po prostu nie mogę się zmusić do zakupu bitcoinów o wartości 10 000 USD. Oto dlaczego uważam, że bitcoin nie ma sensu jako metoda płatności, magazyn wartości lub długoterminowa inwestycja przy obecnej wysokiej cenie.

W przeszłości kupiłem bitcoiny

Żeby było jasne, kupiłem (i wydobyłem) bitcoiny w przeszłości. Od 2014 do 2016 roku spekulowałem trochę na temat waluty cyfrowej, a nawet prowadziłem małą konfigurację wydobywczą w domu, głównie po to, aby dowiedzieć się, jak to działa, i ponieważ wierzyłem w potencjał technologii blockchain. Szczerze mówiąc, chciałbym mieć około 20 bitcoinów, które znajdowały się w moim cyfrowym portfelu.

Źródło obrazu: Getty Images.

Chociaż z pewnością wyszedłem za wcześnie, nie posiadałem żadnego bitcoina od początku 2017 roku i nie planuję w najbliższym czasie skakać z powrotem. Krótko mówiąc, rynek bitcoinów się zmienił, podobnie jak profil ryzyko-zysk posiadania bitcoinów.

Opłaty transakcyjne wzrosły dramatycznie

Oto jedna z największych przeszkód, która uniemożliwia bitcoinowi zdobycie trakcji jako głównej metody płatności i przeraża mnie jako potencjalnego inwestora typu „kup i trzymaj. Może również zniechęcać do używania bitcoinów jako metody płatności.

Od czasu gwałtownego wzrostu popularności bitcoinów w ostatnich miesiącach, opłaty za przetwarzanie w sieci pobierane od transakcji bitcoinowych dramatycznie wzrosły. W przeszłości opłata transakcyjna była znikoma – najwyżej groszy. Ostatnio wysłanie bitcoinów kosztowało średnio 3,18 USD, a według BitInfoCharts.com koszt ten wzrósł do ponad 50 USD w grudniu.

Dla inwestorów sprawia to, że inwestowanie bitcoinów jest bardziej obfite niż większość funduszy inwestycyjnych. Powiedzmy na przykład, że chcę spekulować na bitcoinie przy skromnej inwestycji w wysokości 200 USD. Zakup tej ilości bitcoinów na Coinbase wiąże się z opłatą za wymianę w wysokości 2,99 USD od chwili pisania tego tekstu. Następnie wysłanie bitcoina do prywatnego portfela cyfrowego lub do sprzedawcy kosztuje kolejne 3,18 USD za opłatę za transakcję sieciową. Innymi słowy, ponad 3% mojej inwestycji przepada od razu. A potem będę musiał zapłacić kolejną opłatę za wymianę przy sprzedaży.

Sieć stała się znacznie wolniejsza

Przetwarzanie transakcji bitcoinowych nigdy nie było natychmiastowe i nie miało być. Bez wchodzenia zbyt technicznego, część technologii blockchain obejmuje „potwierdzanie transakcji, gdy górnicy przetwarzają bloki informacji. Chociaż nie jest to nauka ścisła, bloki są przetwarzane mniej więcej co 10 minut.

Ze względu na wzrost popularności i ograniczenia sieci bitcoin, pojawiły się doniesienia o znacznych opóźnieniach w przetwarzaniu transakcji nawet o jeden dzień lub więcej.

Chociaż ostatnio sytuacja się poprawiła, użytkownicy nadal mogą napotkać znaczne opóźnienia w przetwarzaniu transakcji. Może to stanowić poważny problem, jeśli chodzi o akceptację sprzedawcy. W końcu żadna firma nie chce akceptować formy waluty, której dotarcie na konto zajmuje kilka godzin.

Szczerze mówiąc, istnieją organizacje, które próbują rozwiązać problem skalowalności, ale jak dotąd nie ma jasnego rozwiązania.

Zmienność jest na innym poziomie

Zmienność jest prawdopodobnie głównym powodem, dla którego nie kupuję bitcoina jako środka przechowywania wartości lub substytutu złota i srebra, jak wielu sugerowało. Zmienność jest po prostu zbyt absurdalna, aby ten argument miał sens.

Oto dlaczego jest to problem. Powiedzmy, że za kilka miesięcy wybieram się na europejskie wakacje i zaoszczędziłem 5000 $ na wykorzystanie, gdy tam jestem. Ponieważ bitcoin jest „uniwersalną walutą, wydawałoby się, że warto przechowywać pieniądze w bitcoinie do czasu, gdy wyjdę.

Problem polega na tym, że moje 5000 dolarów może być warte 20 000 lub 2 000 dolarów, a nawet mniej więcej, zanim przybędę. Dlaczego miałbym podejmować takie ryzyko z pieniędzmi, których będę potrzebować?

Akceptacja bitcoinów nie poprawiła się dużo

Jest kilku sprzedawców internetowych, którzy akceptują bitcoiny, i kilka tradycyjnych firm, które to robią, ale w większości przypadków naprawdę nie można używać bitcoinów w zbyt wielu miejscach. W rzeczywistości akceptacja bitcoina nie poprawiła się znacząco od lat, nawet przy wzroście popularności.

Jest to z pewnością spowodowane innymi wyzwaniami, które omówiłem, takimi jak duża zmienność, opłaty transakcyjne i długi czas przetwarzania transakcji. Ponadto rzeczywistość jest taka, że ​​większość sprzedawców po prostu nie rozumie bitcoina i tak naprawdę nie ma takiej ochoty – w każdym razie jeszcze nie. Ta sytuacja będzie musiała się zmienić, zanim będę mógł uzasadnić kapitalizację rynkową bitcoina w wysokości 150 miliardów dolarów.

Więcej konkurencji

Najbardziej przekonującym powodem, dla którego nie kupuję już bitcoinów, jest to, że nie jest to jedyna kryptowaluta w mieście, ani też nie jest pod wieloma względami najlepsza. Kiedy kupiłem swojego pierwszego bitcoina w 2014 roku, była to jedyna kryptowaluta. Teraz jest ich ponad 1500.

Wiele alternatyw rozwiązuje największe problemy związane z bitcoinem. Na przykład Ripple ma błyskawiczne czasy przetwarzania i kosztuje grosze za transakcję. I zyskał popularność w świecie rzeczywistym z głównymi instytucjami finansowymi. (W pełni ujawniając, posiadam obecnie małe pozycje w Ethereum i Litecoin, dwóch alternatywnych kryptowalutach.)

Istnieje po prostu zbyt wiele alternatyw, które mogłyby potencjalnie ukraść grzmot bitcoina, aby uzasadnić tak wysoką wycenę.

Potencjał w górę jest teraz bardziej ograniczony

Przy kapitalizacji rynkowej przekraczającej 150 miliardów dolarów bitcoin nie jest już wyceniany jako inwestycja spekulacyjna. Niektórzy eksperci zasugerowali, że bitcoin może wzrosnąć do 1 miliona dolarów lub więcej i chociaż istnieją idealne scenariusze, które mogą wytworzyć taką wartość, nie nazwałbym tej możliwości nawet realistyczną.

Mówiąc najprościej, bitcoin miał dla mnie więcej sensu jako inwestycja spekulacyjna, gdy cała kapitalizacja rynkowa wynosiła zaledwie kilka miliardów dolarów. Ryzyko z tym związane było bardziej uzasadnione, biorąc pod uwagę potencjał nagrody, gdy bitcoin był sprzedawany za zaledwie kilkaset dolarów. Otóż, po prostu tak nie jest. Profil ryzyka i zysku Bitcoina po prostu nie ma już sensu dla mnie jako długoterminowego inwestora.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy