Ceny prądu porażą przedsiębiorstwa. Zapłacić za to jesteśmy wstanie wszyscy

Dom - Dlafirm - Ceny prądu porażą przedsiębiorstwa. Zapłacić za to jesteśmy wstanie wszyscy

09.07.2019-550 widoki -Dlafirm

Ceny prądu dla przedsiębiorstw. Realne podwyżki cen  Dla firm

Rosnące ceny energii elektrycznej uderzą przedsiębiorstwa na kieszeni. Eksperci szacują, że z początkiem 2019 r. firmy za prąd są musiały zapłacić nawet 70 procent więcej niż poprzednio rokiem. To zła informacji dla wszystkich, bo część firm może wtedy zdecydować się na podwyższenie wartości swoich produktów. Więcej zapłacimy między innymi za pokarm. Droższe mogą być pomoce.

Wyliczenia dotyczące szacunkowych wzrostów cen prądu na rzecz przedsiębiorców przedstawili eksperci Credit Agricole. Zauważyli oni, hdy rynek energii dla przedsięwzięć w Polsce jest zderegulowany, a ceny nie będą ustalane przez Urząd Regulacji Energetyki, jak to wydaje się być w przypadku gospodarstw pokojowych. W przypadku firm na temat cenach (w znaczącym stopniu) decydują prawa popytu jak i również podaży.

Podrożeją chleb, bilety i meble. Podwyżki cen prądu odczujemy każdy

W swoim opracowaniu eksperci banku doszli do wniosku, że rosnące koszty energii przedsiębiorstwa odczują najmocniej na początku przyszłego r.. Wtedy za prąd spółki mogą zapłacić od 50 do 70 proc. większą ilość wiadomości niż przed rokiem.

Drożej w hurcie

Skąd tak duże podwyżki? Przede wszystkim od początku bieżącego roku kalendarzowego rosną hurtowe ceny energii.

Średnia cena kontraktu na dostawy energii w następny dzień na Towarowej Giełdzie Energii we wrześniu wyniosła 276, 24 zł/MWh, co oznacza wzrost o 60, 2 proc. (rok do roku). Jeszcze silniejszy wzrost obserwujemy w wypadku kontraktów z dostawą w następny rok – ich średnia cena we wrześniu była wyższa o 71, 5 proc. niż zanim rokiem i wyniosła dokładnie 285, 53 zł/MWh.

Podwyżki w hurcie to pochodna dwóch czynników. Na pierwsze, rosną ceny norm do emisji CO2, zbytnio które we wrześniu w Europejskiej Giełdzie Energii powinno się było zapłacić 21, 42 EUR/t, czyli aż o 215, 3 proc. więcej niż przed rokiem. Taki skok cen to efekt reformy europejskiego systemu handlu emisjami.

"Do tej okresy polska energetyka konwencjonalna korzystała ze stale malejącej ilości darmowych uprawnień do emisji. W przyszłym roku system ten będzie wygaszony. Od czasu końca 2017 roku nakład pieniężny uprawnień do emisji tony dwutlenku węgla wzrósł z 6 euro do 20–21 euro dzisiaj. Ceny uprawnień do emisji najprawdopodobniej są utrzymywać się w trendzie wzrostowym" – prognozują w swoim najnowszym raporcie eksperci Instytutu Jagiellońskiego.

Po kolejne, rosną globalne ceny węgla m. in. ze aspektu na zapotrzebowanie na surowiec w Chinach. Za tonę "czarnego złota" trzeba stało się we wrześniu zapłacić w tej chwili ponad sto dolarów (100, 69), 0 11, 1 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku kalendarzowego. Jeszcze w 2016 roku tona węgla kosztowała poniżej 50 dolarów.

Źródło: Credit Agricole Ceny uprawnień do emisji CO2 oraz ceny węgla kamiennego

Reakcja przedsiębiorców

Jak ta sytuacja wpłynie na przedsiębiorców? Instytut Jagielloński uważa, że wyższe ceny prądu odbiją się dzięki zysku firm i są najsilniej odczuwalne w sektorze chemicznym, hutniczym, przemyśle elektromaszynowym oraz w górnictwie.

"Nie nieważny pozostaje postęp kosztów transportu spowodowany przyrostem cen energii zarówno gwoli transportu pasażerskiego, ale przede wszystkim dla transportu towarowego, który znajdzie przełożenie przy kosztach innych producentów wpływając na pogorszenie konkurencyjności własnej gospodarki oraz pogorszenie wskaźników inflacyjnych" – czytamy przy raporcie Instytutu.

Niewykluczone, że pomimo relatywnie małych kosztów siły roboczej po naszym kraju część wytwórców branż energochłonnych relokuje produkcję do krajów, w których koszty energii są niższe

Instytut Jagielloński

Autorzy papieru – dr Christian Schnell i Marcin Roszkowski – dodają, że "niewykluczone wydaje się być, że pomimo relatywnie niewysokich kosztów siły roboczej w naszym kraju część fabrykantów branż energochłonnych relokuje wytwórczość do krajów, w których koszty energii są niższe".

Na co innego zwracają uwagę eksperci Credit Agricole, którzy doszli do wniosku, że część spółek będzie podnosiła ceny własnych produktów.

"Uważamy, hdy reakcja firmy na lepsze ceny energii będzie odmienna w porównaniu do branży, co powstaje ze zróżnicowanej możliwości przerzucenia cen energii na odbiorcę finalnego" – czytamy po analizie Credit Agricole.

Taki scenariusz możliwy jest w m. in. górnictwie czy produkcji żywności. "Wzrostu cen można się również spodziewać w przypadku propozycji transportowych i pozostałej aktywności usługowej" – piszą ekonomiści banku.

Przy czymże, z jednej strony mają możliwość to być wyższe koszty produktów, z drugiej – próba renegocjacji kontraktów z poddostawcami, na których przedsiębiorstwa będą chciały wymusić znacznie niższe ceny dostarczanych towarów.

Będzie drożej

"Jeżeli panujące nurty nie zmienią się, wówczas spodziewam się kolejnych podwyżek. Co z tego, hdy rząd zapewnia, że gospodarstwa domowe nie zapłacą lepszych rachunków za prąd (w tym roku – red. ), skoro podwyżki odczują firmy" – powiedział naszej firmie Stanisław Butka.

Cała energia na giełdę

Rząd próbuje zapobiec następnym podwyżkom. W lipcu Ministerstwo Energii zapowiedziało projekt oryginalnych przepisów, w świetle których sprzedaż energii elektrycznej miałaby się odbywać tylko za pomocą giełdy. Od początku 2018 roku tzw. obligo giełdowe, które oznacza obowiązkową handel energii za pośrednictwem giełdy, wynosi 30 proc.

We wtorek rząd przyjął projekt nowelizacji prawa energetycznego zakładający m. in. wprowadzenie obowiązku sprzedaży 100 proc. energii elektrycznej przez giełdę. Podług Centrum Informacyjnego Rządu, nowe przepisy powinny długoterminowo ulepszyć pozycję odbiorców na krajowym rynku energii elektrycznej, zaś podniesienie obligo ma "ograniczyć ewentualne wzrosty cen ciepła elektrycznej na rynku hurtowym, nie wynikające z faktorów wpływających na koszt jej wytworzenia czy pozyskania spośród sąsiadujących systemów".

Nowe prawo ma wejść po życie po dwóch tygodniach od opublikowania w Dzienniku Ustaw.

Związane z

Szukaj