Klienci funduszu obligacji zostali uziemieni do odwiedzenia maja 2018 r. Copernicus boryka się z problemami

Dom - Finanse - Klienci funduszu obligacji zostali uziemieni do odwiedzenia maja 2018 r. Copernicus boryka się z problemami

12.07.2019-599 widoki -Finanse

Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych - przedłużenie likwidacji

Pod koniec ubiegłego roku szef Copernicus Capital TFI zapewniał, że likwidacja pogrążonego w kryzysie funduszu Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych zmierza zgodnie z planem i zakończy się we wrześniu 2016 r. Dziś już nie ulega wątpliwości, że obietnice te wolno włożyć między bajki.

Towarzystwo zarządzające portfelem odrzucić tylko nie zamierza wypłacić klientom zainwestowanego kapitału, jednak też informuje, że proces likwidacji funduszu (sprzedaż obligacji portfelowych) został wydłużony do… 21 maja 2018 r. Co na wówczas Komisja Nadzoru Finansowego?

- Przepisy prawa odrzucić określają maksymalnych terminów likwidacji, natomiast przyglądamy się nim procesowi - mówi Maciej Krzysztoszek, z departamentu komunikacji społecznej w KNF.

Klienci „uziemieni” od ponad dwóch lat

Copernicus Capital TFI nie miał ostatnio dobrej passy. W 2014 r. okazało się, że flagowy fundusz Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych (CDPK) ma poważne kłopoty z płynnością (nie wypłaca pieniędzy inwestorom na czas), a tej portfel po brzegi wypełniony jest obligacjami spółek o wątpliwej kondycji finansowej.

Marcin Billewicz, prezes towarzystwa, zapewniał wówczas, że rozpoczęte działania doprowadzą do odzyskania płynności i kontynuacji aktywności funduszu. Żywot CDPK nie zaakceptować trwał jednak długo. Jeszcze w tym samym roku kalendarzowego TFI podjęło decyzję na temat jego likwidacji.

Na kolejnych kartach historii odsłaniają się jeszcze gorsze losy Copernicusa. Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła na towarzystwo trzy kary finansowe o łącznej wartości 1, 2 mln zł. Powód? Nieprzestrzeganie limitów ustawowych, niezatrudnianie wymaganej liczby licencjonowanych doradców inwestycyjnych, błędy w wycenach i opóźnienia w raportach dwóch kapitałów aktywów niepublicznych.

TFI: „walczymy z nieuczciwymi emitentami”

We wtorek, 13 września, Copernicus poinformował, że wydłuża tok likwidacji funduszu o przeszło półtora roku. Inwestorzy odzyskają zainwestowany kapitał najwcześniej przy maju 2018 r. Nie wiadomo, ile pieniędzy zostanie wówczas zwrócone. W czasach rozpoczęcia likwidacji (wrzesień 2014 r. ) jednostka wzięcia udziału (udział w funduszu) godna była 95, 50 zł. Obecnie wyceniana jest w 100, 60 zł, czyli przyjęła wartość początkową z dnia startu funduszu (lipiec 2010 r. ). Ale przez półtora roku kalendarzowego wiele może się jeszcze zmienić.

-Decyzja likwidacji była podyktowana obroną interesu naszych klientów. Okazało się bowiem, że w dużej liczby przypadkach mieliśmy styczność z nieuczciwymi emitentami, którzy świadomie utrudniają proces odzyskiwania kapitału z emisji obligacji. Przy związku z tym musieliśmy podjąć zdecydowane, ale także niestandardowe działania, mające w celu odzyskanie zainwestowanego oszczędności - wyjaśnia Marcin Billewicz, prezes Copernicus Capital TFI:

Zaangażowaliśmy już po sprawę renomowane kancelarie prawnicze i agencje detektywistyczne. Przewidywaliśmy odzyskanie dużej części kapitału w perspektywie dwóch lat.

Niestety, w polskiej ocenie świadome unikanie odpowiedzialności przez niektórych emitentów, jakich obligacje kupiliśmy, zmusiły naszej firmy do zweryfikowania tych schematów. Jesteśmy zdecydowani twardo zmagać się o pieniądze naszych inwestorów.

Walka o pieniążki z bankrutami

Copernicus Capital TFI poinformowało, że przez ostatnie dwa lata udało się odzyskać niewielką część kasy. Pieniądze te mogą być jednak wypłacone dopiero po sfinalizowaniu całego procesu likwidacji.

Obecnie w portfelu funduszu - za wyjątkiem 1 lokaty (Monday Development), jaka generuje regularny wzrost wyceny jednostek uczestnictwa - znajdują się obligacje spółek wraz z przekroczonym terminem zapadalności. TFI przekonuje, że aktywa te w większości posiadają wartościowe zabezpieczenia. Trwa dlatego walka o odzyskanie gotówki poprzez ich zajęcie jak i również upłynnienie.

W sytuacji papierów Milmeksu oraz One2One, które są bankrutami, zbycie obligacji okazało się faktycznie niemożliwe, więc owe zostały odpisane w całości w księgach. Natomiast trwają prace nad odzyskaniem gotówki w przypadku firm: Yield Niebieski, Gant Development, GCI, Mostostal, Trust, Widok Energia, Quantum, TMI i Forsedeli Holdings i Zemmeydo Management Limited.

Co ciekawe, Forsedeli, to cypryjska spółka, która w styczniu 2012 r. z 30-procentowym dyskontem odkupiła od funduszu CDPK obligacje Dolnośląskich Materiałów Skalnych (firma też jest bankrutem). W zamian kasa Copernicusa nabył jej obligacje. Z kolei papiery Zemmeydo zostały zabezpieczone poręczeniem udzielonym przez 4 spółki cypryjskie, w tym przez… Forsedeli.

„Nie odpuszcza dłużnikom i dba o interesy klientów”

TFI uważa, że zakończenie likwidacji funduszu w źródłowym zakładanym terminie musiałoby łączyć się z koniecznością pospiesznej i niekorzystnej z miejsca widzenia klientów wyprzedaży posiadanych aktywów po cenach, które mogłyby spowodować istotne zmniejszenie wartości jednostek uczestnictwa. Marcin Billewicz wyjaśnia:

Zaporą są tutaj obowiązujące regulacje prawne, które uniemożliwiają częściową wypłatę pieniędzy przed zasadniczą likwidacją funduszu.

Zależy nam też na tymże, aby emitenci wywiązali się ze swoich zobowiązań. Gdybyśmy teraz zlikwidowali fundusz, odzyskanie pieniędzy na oczekiwanych za pośrednictwem nas poziomach byłoby niewykonalne.

Prezes Copernicusa tłumaczy, że skutkiem tego firma pragnie wysłać mocny sygnał do rynku, że „nie odpuszcza dłużnikom i dba na temat interesy klientów. ”

- Zdecydowanie wolelibyśmy, aby program prawny w naszym kraju był więcej przyjazny dla wierzycieli, zaś nie żeby stwarzał nierzetelnym dłużnikom możliwości przeciągania spłat – dodaje Marcin Billewicz.

Historia podpowiada jednakże, że tego typu problemy nie zawsze rozwiązane są wraz z korzyścią dla klientów. Fundusz obligacji spod egidy Inventum (dawniej Idea Premium) również zainwestował w papiery dłużne bankrutujących firm budowlanych (m. in. DSS i PBG). Z kłopotów się aczkolwiek nie wykaraskał. Inventum TFI utraciło licencję na kierowanie i zostało postawione w stan upadłości. Inwestorzy do dziś nie odzyskali wszystkich zainwestowanych pieniędzy.

Tagi: fundusze inwestycyjne Obligacje Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze istnieją prywatnymi opiniami Użytkowników. By zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Przepis i zasady obowiązujące w Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem zdanie na temat likwidacji OFE. Na wciąż gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się ze złożeniem PIT, może ustrzec się kary. Wystarczy czynny żal

REKLAMY Koniec bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker ryzykuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Stwórca Altus TFI usłyszał świeże zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Banku i kilkunastu pracowników. Rozchodzi o aferę GetBack

Notowanie

Związane z