Kto zasługuje na uznanie dla gospodarki, Trump czy Obama?

17.02.2021

Wysłane przez JT Crowe | 25 października 2018 | Gospodarka

4 minuty, 30 sekund czytania

Donald Trump często chwali się siłą amerykańskiej gospodarki pod jego okiem jako prezydenta.

„Mamy najlepszą gospodarkę, jaką kiedykolwiek mieliśmy w historii naszego kraju – powiedział podczas niedawnego przemówienia.

Ale ostatnio były prezydent Barack Obama posunął się nawet do stwierdzenia, że ​​zasługuje również na uznanie dla gospodarki, mówiąc publiczności na niedawnym wiecu dla Demokratów z Nevady.

„Kiedy objąłem urząd 10 lat temu, znajdowaliśmy się w samym środku najgorszego kryzysu gospodarczego w naszym życiu – powiedział Obama. „Zanim odszedłem ze stanowiska, płace rosły, wskaźnik nieubezpieczeń spadał, bieda spadała i to właśnie przekazałem następnemu facetowi.

„Kiedy więc słyszysz teraz całą tę rozmowę o cudach ekonomicznych, pamiętaj, kto to rozpoczął.

Współautor Hill, Daniel Griswold, w niedawnym artykule porównał niektóre liczby, aby zobaczyć, kto jest poprawny, a odpowiedź brzmi… „mieszana.

Griswold jest współdyrektorem Programu na temat gospodarki amerykańskiej i globalizacji w Mercatus Center na Uniwersytecie George’a Masona, a wcześniej był sekretarzem prasowym kongresmana Vin Webera, R-Minn. Griswold posiada tytuły licencjata dziennikarstwa i ekonomii na Uniwersytecie Wisconsin oraz tytuł magistra Polityki Gospodarki Światowej na London School of Economics.

Gospodarka rzeczywiście poprawiła się pod okiem prezydenta, ale nie spektakularnie, a kredyt należny Waszyngtonowi jest skromny.

Produkt krajowy brutto

Według amerykańskiego Biura Analiz Ekonomicznych PKB tego kraju wzrósł średnio o 2,7 procent za Trumpa, w porównaniu z 2,3 procent podczas drugiej kadencji Obamy, kiedy gospodarka wciąż wychodziła z Wielkiej Recesji.

Wzrost przyspieszył do 4,2 procent w drugim kwartale tego roku, ale czas pokaże, czy ten wskaźnik jest trwały. Przekroczył ten wskaźnik w czterech różnych kwartałach podczas urzędowania Obamy, tylko po to, by wrócić do 2-procentowej rutyny.

Wzrost zatrudnienia

Bezrobocie spadło do poziomu niespotykanego od prawie 50 lat za rządów Trumpa, a rynek zyskiwał średnio 193 500 miejsc pracy miesięcznie od stycznia 2017 r. Bezrobocie spadło do 3,7% we wrześniu, czyli dwukrotnie w ciągu ostatnich 49 lat w 1969 r. 2000.

Ale te liczby oznaczają kontynuację trendu, mówi Griswold.

Miesięczny wzrost zatrudnienia podczas drugiej kadencji prezydenta Obamy wynosił średnio 215 900 osób, a zanim opuścił urząd, stopa bezrobocia spadła już do 4,8 procent, co stanowi gwałtowny spadek w porównaniu z 10 procentami, które odziedziczył po Wielkiej Recesji.

WynagrodzenieWzrost płac „przyspieszył za Trumpa, podobnie jak inflacja. Według Biura Statystyki Pracy, roczny wzrost realnych stawek godzinowych wynosił średnio 1,3 procent podczas drugiej kadencji Obamy.

W czasie urzędowania prezydenta Trumpa roczny wzrost spowolnił do 0,4 procent. Wyższe ceny energii osłabiły siłę nabywczą naszych wypłat, ale także taryfy prezydenta Trumpa, które na przykład podniosły ceny pralek o 16 procent. Nadchodzą kolejne podwyżki cen dla konsumentów, ponieważ prezydent rozszerza swoją wojnę handlową z Chinami.

Giełda Papierów Wartościowych

Biorąc pod uwagę indeks S&P 500 jako punkt odniesienia, giełda prezydenta Trumpa zyskała na wartości do połowy października w tempie 12,9 procent rocznie. Pod obserwacją prezydenta Obamy, giełda rosła w tempie 11,2 procent rocznie podczas jego drugiej kadencji i 13,8 procent w ciągu pełnych ośmiu lat jego kadencji.

Za prezydenta Trumpa gospodarka nadal szła naprzód, ale nie nastąpiła gospodarcza „zmiana. Jeśli chodzi o kredyt, on i republikańscy przywódcy w Kongresie zasługują na udział w przeprowadzeniu reformy podatkowej w grudniu 2017 r., Która obniżyła szkodliwie wysoki podatek od osób prawnych w Ameryce.

Zasługują też na uznanie za złagodzenie przepisów biznesowych, które hamowały działalność gospodarczą w Stanach Zjednoczonych.

HandelHandel to jedyny obszar, w którym Griswold przyznaje Trumpowi niskie oceny. Jednak wydaje się nieco jednostronny w swojej krytyce, nie wspominając o polityce handlowej Obamy, co, jak twierdził Trump, pomogło nam wprowadzić nas w dziurę, w której się znaleźliśmy. Stany Zjednoczone stanęły w obliczu rekordowego deficytu handlowego w sierpniu w wysokości 53,2 miliarda dolarów. po dobrym biegu do najniższego deficytu od 19 miesięcy w maju.

Według szacunków Griswolda taryfy Trumpa są „lekkomyślne i podnoszą ceny krajowe dla konsumentów i przemysłu, jednocześnie prowokując odwet ze strony partnerów handlowych i szkodząc eksportowi Stanów Zjednoczonych.

Administracja Trumpa przekonuje, że zmniejszenie deficytu handlowego i jego obciążenia dla gospodarki jest kluczem do wspierania wzrostu.

Jednak za prezydenta Trumpa import towarów i usług do USA wzrósł od początku ubiegłego roku o 15 procent, a ogólny deficyt handlowy wzrósł o 18 procent. W realnym świecie rosnący import jest wynikiem silnego wzrostu. Gospodarka rozwija się pomimo taryf prezydenta, a nie z ich powodu.

Więc kto zasługuje na więcej uznania, Trump czy Obama? Ani jedno, ani drugie, mówi Griswold.

Wszelkie kredyty należne silnej gospodarce należą głównie do narodu amerykańskiego – pracowników, przedsiębiorców, liderów biznesu, inwestorów, którzy poświęcają godziny i podejmują decyzje, które tworzą bezprecedensowe bogactwo, jakim cieszą się dziś Amerykanie.

Nasz rząd i nasz prezydent nie „zarządzają gospodarką. Rozsądnie pozostawiono to w dużej mierze wolnym ludziom współpracującym na wolnym i otwartym rynku.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy