Temat: Rząd PiS

Dom - Pieniadze - Temat: Rząd PiS

21.07.2019-769 widoki -Pieniadze

Dworczyk: Polska przyjmie euro w takim przypadku, kiedy będzie to pomyślne  Pieniądze

  • 300 plus w nowej odsłonie. "Większa pewność co do odwiedzenia jego ciągłego funkcjonowania"
  • Rząd wycofał się z kontrowersyjnego pomysłu. Będzie inna propozycja
  • Cztery śmigłowce za więcej niż 1, 6 miliarda. "Wzmocnią znacząco nasze siły zbrojne"
  • Podatki, opłaty, akcyza. Rząd ma plan na poboczne miliardy
  • Zmiany w PIT, ale z warunkami

Polska przyjmie euro w takim przypadku, kiedy będzie to pożądane dla polskiej gospodarki i dla polskich obywateli - powiedział szef kancelarii przedstawienie premierowe Michał Dworczyk pytany, czy Polska powinna przyjąć prędzej euro w świetle deklaracji Paryża i Berlina przy sprawie stworzenie odrębnego budżetu strefy euro.

W piątkowej rozmowie z dziennikarzami Dworczyk dodał, że "w tej chwili nie dzierży żadnych prac prowadzonych powiązanych z przyjęciem wspólnej waluty".

- Deklaracje, które usłyszeliśmy od kanclerz Merkel i prezydenta Francji, są bardziej takim przejawem wzmacniania sojuszu francusko-niemieckiego niż konkretnymi zapowiedziami, dlatego że w tym miejscu nie ma szczegółów, nie ma konkretów, a przy wypowiedziach polityków francuskich i niemieckich jest bardzo sporo różnic, nawet w odniesieniu do wielkości tego wspólnego budżetu wydaje się być więcej pytań niż riposty - powiedział szef biurze prawnym premiera.

Bez porozumienia w sprawie budżetu

Zaciskanie pasa ma potrwać do 2060 roku. Jest porozumienie w sprawie Grecji

Prezydent Francji Emmanuel Macron jak i również kanclerz Niemiec Angela Merkel ogłosili we wtorek, hdy Paryż i Berlin transmitują się za wspólnym budżetem strefy euro.

Mimo potwierdzenia przywódców obu państw jakie możliwości do konieczności utworzenia odrębnego budżetu dla strefy € wśród ministrów finansów 19 państw nie ma na wypadku porozumienia, by wykonać ten krok. Sceptyczne są kraje północy Europy z Holandią na czele.

Temat pogłębienia unii gospodarczo-walutowej, w niniejszym utworzenia zdolności fiskalnych na rzecz eurolandu, był omawiany podczas odbywającego się w czwartek wieczorem w Luksemburgu posiedzenia ministrów finansów państw areału wspólnej waluty. Do stołu zostali też zaproszeni ministrowie z krajów niebędących po strefie euro, w tym również Polska.

Sprawa nie jest jednak prosta.

Jeszcze zanim ministrowie rozpoczęli w Luksemburgu rozmowę dzięki ten temat, ostre nastawienie zajął szef resortu finansów Holandii Wopke Hoekstra, ogłaszając, że jego rząd nie zaakceptować widzi potrzeby takiego aliansu. - Nie popieramy tegoż. (... ) Jeśli idzie o zdolności fiskalne budżetu strefy euro, prawdziwe wątpliwość dotyczy tego, jakiego wariantu problemy to rozwiązuje i to nie jest zrozumiałe - mówił dziennikarzom polityk.

Rozmowy będą kontynuowane

Szef eurogrupy Mario Centeno relacjonował na konferencji prasowej w czwartek w nocy, że faktycznie są różnice między państwami członkowskimi tereny euro w tej kwestii. - Mamy bardzo dobre propozycje, o których dyskutowaliśmy. Będziemy kontynuować te debaty; dokonamy postępu w przyszłości, jestem optymistycznie nastawiony - zapewniał.

- Odrzucić może być mowy na temat rozczarowaniu, bo nikt odrzucić oczekiwał, że będziemy dysponowali dziś pełne porozumienie o pogłębieniu unii gospodarczo-walutowej. Byliśmy tu, żeby przygotować dyskusje na szczyt UE a mianowicie wtórował mu unijny komisarz ds. gospodarczych i walutowych Pierre Moscovici. Jak podkreślał, porozumienie między kanclerz Niemiec i prezydentem Francji przy sprawie budżetu "to kluczowy moment". - Jest zrozumiałe, że pomysł ma sympatyków i że niektórzy za zakupach grupowych etapie się nie zgadzają - przyznał Moscovici.

Christine Lagarde poparła osobny budżet dla tereny euro. Ale zwraca atencję na ryzyka

Po debaty na szczeblu ministrów Centeno ma teraz przekazać referat w tej sprawie przywódcom unijnym, którzy spotkają się na szczycie w Brukseli w czwartek i piątek w przyszłym tygodniu.

Głębsza integracja

Mimo braku postępu co do budżetu euroland posunął się w poniedziałek w pracach na rzecz głębszej integracji. Praktycznie jest zgoda na dodatkowe zabezpieczenie (ang. backstop), które ma zwiększać możliwości pomocowe dla będących w kryzysie banków.

KE zaproponowała, żeby procedury te pełnił przekształcony Europejski Mechanizm Stabilności. Byłby pan zabezpieczeniem (pożyczkodawcą ostatniej instancji) w mechanizmie restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji banków (SFR). Banki w tej chwili składają się na mechanizm SFR, ale w przypadku dużego kryzysu środki te mogą się okazać niewystarczające. Według źródeł unijnych "19" godzi się na to, by "backstop" miał dwa razy duże możliwości pomocowe niż SFR.

Jest też publiczne porozumienie co do podparcia EMS. - Zgodziliśmy się, że wzmocniony EMS musi odgrywać mocniejszą rolę po projektowaniu i monitorowaniu narzędzi (pomocowych) bez duplikowania pozycji KE - tłumaczył Centeno. KE chciałaby zamienić EMS w Europejski Fundusz Pieniężny na wzór waszyngtońskiego MFW.

Związane z