GIODO: Autora karty warszawiaka złamali prawo

Dom - Wiadomosci gospodarcze - GIODO: Autora karty warszawiaka złamali prawo

02.08.2019-417 widoki -Wiadomosci gospodarcze

GIODO: Twórcy karty warszawiaka złamali prawo  Informacje

Stołeczny ratusz i Zarząd Transportu Miejskiego a także Ministerstwo Finansów złamały ustawę o ochronie danych osobowych, wymieniając się danymi obywateli ws. Karty warszawiaka a mianowicie uznał Generalny Inspektor Opieki Danych Osobowych, który skontrolował te instytucje.

GIODO rozpocznie niebawem postępowania porządkowe wobec ratusza, ZTM i MF, które zgodnie wraz z ustawą mogą zakończyć się nakazem przywrócenia stanu zgodnego z prawem. - Rezultaty postępowania zapewne nie doprowadzą do zablokowania wydawania kart. Mogą jednak uniemożliwić używanie przez miasto z danych MF - mówi Wojciech Wiewiórowski z GIODO.

Zmowa w przetargach na elementy mundurów? UOKiK sprawdza

Będą kary?

- Rozważamy poważnie podjęcie działań w ramach procedur karnych, czyli przynajmniej poinformowanie organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w jednym bądź dwóch przypadkach a mianowicie podkreśla Wiewiórowski. ZTM przekazał bowiem do MF informacje wszystkich osób, które mają spersonalizowane karty miejskie; również tych, które nie zamierzały wystąpić o Kartę warszawiaka.

- W tej chwili nie zaakceptować jesteśmy w stanie określić, czy doszło do krzywdy w rozumieniu prawa obywatelskiego dla osób, których dotyczą dane. Natomiast niewątpliwie nastąpiło złamanie przepisów o ochronie danych empirycznych osobowych i prawdopodobnie również ustawy o ewidencji podatników - twierdzi Wiewiórowski.

Karta warszawiaka znów u dołu lupą GIODO. Kontrola w Ministerstwie Finansów

Dyskryminacja?

Ponadto, GIODO ma zamiar powiadomić RPO, bo posiada wątpliwości, czy w praktyce może istnieć karta wycelowana tylko do mieszkańców wiadomego miasta i czy nie zaakceptować jest to dyskryminacja sprzeczna z prawem europejskim.

W uchwale Rady Stolicy kraju dotyczącej karty zapisano 2 warunki jej otrzymania: zamieszkanie na terenie miasta oraz rozliczanie podatku PIT przy tutejszym urzędzie skarbowym. 27 listopada 2013 r. ratusz i MF zawarły umowę dotyczącą weryfikacji uprawnień osób ubiegających się o Kartę warszawiaka. Na tej podstawie MF przekazało dane dla osób fizycznych z krajowej ewidencji podatników, a ZTM - spośród rejestru spersonalizowanych warszawskich kart miejskich.

Podczas weryfikacji poszczególnych wniosków o edycje Karty warszawiaka resort nie zaakceptować udostępniał drugiej stronie wiadomości o zeznaniach podatkowych konkretnej osoby, a jedynie sprawdzał i informował o tym, czy wskazana osoba miała na dzień 31 grudnia 2012 r. ważny po urzędzie skarbowym adres nocowania na terenie Warszawy.

Gdzie złamano prawo?

Kontrolerzy GIODO dopatrzyli się kilku sytuacji, w których złamano prawo. Przede wszystkim, stwierdzono, że miasto, choć nie posiada do tego podstawy sądowej, zbiera dane dotyczące stanowiska rozliczania podatku PIT, natomiast resort finansów - także bez podstawy w normach - udziela tej danych ratuszowi. - Uchwała rady miasta w tej sytuacji nie jest podstawą prawną dodatkowo typu działania a mianowicie mówi Wiewiórowski.

MF stanęło na stanowisku, że odpowiedź "tak" lub "nie" na pytanie, czy ktokolwiek jest zarejestrowany w warszawskim urzędzie skarbowym, nie wydaje się przekazywaniem danych osobowych. W mniemaniu GIODO nie ma zastrzeżeń, że są to informacje osobowe.

ZTM przekazał do MF bazę danych wszystkich osób w wieku 18-70 lat posiadających spersonalizowane karty miejskie. Zrobiono wówczas również, zanim prezydent Stolicy polski formalnie upoważniła ZTM do weryfikowania uprawnień osób ubiegających się o Kartę warszawiaka.

GIODO

Właśnie umowa między MF a ratuszem stanowiła drugie, według GIODO, złamanie prawa. Generalny Inspektor uznał, że tak naprawdę nie chodzi w niej o powierzenie przetwarzania danych empirycznych, np. sytuację, że któraś instytucja powierza wykonywanie czynności w swojej bazie np. zewnętrznej firmie. Według GIODO faktycznie była to umowa przekazania danych. - To, co zrobiło miasto, stało się właściwie przekazaniem komuś innemu, dla innych celów, swej bazy. Bazy osób, które w żaden sposób nie wyraziły na to zgody. Poniższa czynność została wykonana wyjąwszy podstawy prawnej - twierdzi Wiewiórowski. W jego opinii być ma możliwość doszło tu również do naruszenia tajemnicy skarbowej.

Trzeciego - zdaniem GIODO - najpoważniejszego złamania upoważnienia miał się dopuścić ZTM. 21 listopada 2013 r., czyli jeszcze przed zawarciem umowy, przekazał on do MF bazę danych wszystkich osób w wieku 18-70 lat posiadających spersonalizowane karty miejskie. Zrobiono to także, zanim prezydent Warszawy formalnie upoważniła ZTM do weryfikowania uprawnień osób ubiegających się o Kartę warszawiaka. Dotyczyło to wszystkich zarejestrowanych kontrahentów ZTM, a nie tylko tych zaciekawionych Kartami warszawiaka.

Wbrew przepisom

Jeszcze, gdy solidny kontrole GIODO, rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk zapewniał, że po przeprowadzeniu analiz sądowych miejscy urzędnicy doszli do odwiedzenia wniosku, że projekt wydawania Kart warszawiaka przebiega adekwatnie z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych. Natomiast Igor Krajnow z ZTM wskazał, że Zarząd przetwarza dane na podstawie dokumenty urzędowe zawartej z MF.

W ub. tygodniu ZTM podał, że w przeciągu trzech miesięcy wdrażania Karty warszawiaka i Karty młodocianego warszawiaka odebrało ją ok. 251 tys. osób. Do odwiedzenia urzędu wpłynęło 327 tys. wniosków o wydanie karty.

Posiadacze kart, nie licząc zniżek na bilety komunikacji miejskiej, mogą korzystać także z ulg w placówkach kulturalnych i sportowych, oraz specjalnych zniżek i preferencji przyznanych przez podmioty gospodarcze.

Związane z