Azoty w rękach Rosji? "Nie ma decyzji politycznej"

Dom - Wiadomosci gospodarcze - Azoty w rękach Rosji? "Nie ma decyzji politycznej"

23.06.2019-159 widoki -Wiadomosci gospodarcze

Azoty w rękach Rosji? «Nie ma woli politycznej»  Informacje

Po tymże, jak spółka zależna rosyjskiej grupy Acron zwiększyła uczestnictwo w akcjonariacie Grupy Azoty, pojawiły się pytania, bądź Rosjanie mogą przejąć polską spółkę. - Jest to mało prawdopodobne - ocenił w TVN24 Biznes i Świat Dawid Czopek, zarządzający Wealth Management.

Przed transakcją firma Norica miała 17. 086. 094 działaniu spółki stanowiących ok. 17, 2 proc. akcji. Po transakcji ma 19. 841. 700 papierów, co świadczy nieco ponad 20 proc. wszystkich akcji. Skarb Was posiada obecnie ponad trzydzieści proc. udziałów.

"Grupa Azoty powinna dotrzeć na listę spółek o znaczeniu strategicznym"

Tylko bez nerwów

Według Czopka przejęcie Azotów przez Rosjan jest "mało prawdopodobne". - Z tego względu, że nie posiada woli politycznej, żeby zbywać w tym momencie Azoty Rosjanom. Nie było tej woli dwa lata temu, rok temu. Dziś według tych wszystkich wydarzeniach, które miały miejsce na wschodzie, to tym mniej możliwe - ocenił.

I dodał: - Dodatkowo statut Azotów jest odpowiednio ochroniony przed przejęciem. Tam ograniczono możliwość głosowania do dwadzieścia proc. tak długo, jak na przykład Skarb Państwa ma wyżej 20 proc. Dziś dzierży powyżej 30 proc. i mówi, że nie zamierza sprzedawać. Wszystko, co grozi Azotom, to członek Wskazówki Nadzorczej, z dość specyficznymi uprawnieniami, ale to tylko jeden członek.

"Dobrze zabezpieczone"

Acron przy Azotach? Rosyjscy analitycy: zadbana polityka

Zdaniem eksperta "Azoty są zabezpieczone przed wrogimi przejęciami". - Nie będzie z tym żadnego problemu. W tym sensie jest to strategiczne spółka dla Skarbu Państwa. To, czy w tym miejscu jest 50 proc., bądź nie, ma w naszym momencie mniejsze znaczenie a mianowicie podkreślił Czopek.

Po jak zatem Rosjanie zwiększają osobisty pakiet akcji? - Sam zastanawiam się o jakie możliwości chodzi, ponieważ Azoty nie zaakceptować są tanią spółką w tym momencie. Gdybyśmy porównali cenę Azotów do korporacji porównywalnych, to bardziej winna kosztować 50, 60 złotych niż 80, które obecnie kosztuje. Wiele osób twierdzi, że jest to sprawa wprowadzenia człowieka do Porady Nadzorczej i poznania pewnych tajemnic tej spółki, kontrahentów, technologie. Ale gdybyśmy odrzucili całą politykę, to jakaś współpraca strategiczna pomiędzy Acronem an Azotami miałaby sens - zaznaczył.

- Nie sądzę, żeby przy Grupie Azoty były tego rodzaju tajemnice, których poznanie pozwoliłoby na osiągnięcie niesamowitych przewag konkurencyjnych - dodał.

Związane z