Dołek dzięki Wall Street. Ożywienie było chwilowe?

Dom - Wiadomosci gospodarcze - Dołek dzięki Wall Street. Ożywienie było chwilowe?

20.07.2019-771 widoki -Wiadomosci gospodarcze

Dołek na Wall Street. Ożywienie było chwilowe?  Informacje

Pierwsza sesja w nowym tygodniu na Wall Street przyniosła ostrą przecenę akcji, ponieważ słabe dane o aktywności w przemyśle postawiły u dołu znakiem zapytania trwałość ożywienia amerykańskiej gospodarki. Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 2, 08 proc., a S&P 500 zniżkował o 2, 28 proc., a Nasdaq Comp. spadł o 2, 61 proc.

Silne spadki w poniedziałek spowodowały, że S&P 500 przełamał istotne techniczne wsparcie na poziomie jednej. 770 pkt. Bruce Bittles, główny strateg inwestycyjny wraz z RW Baird, wskazuje, iż kolejnym wsparciem dla tegoż indeksu jest 1. 708 pkt. Z kolei rejestr Dow po raz 1-wszy od końca grudnia 2012 roku spadł poniżej 200-dniowej średniej kroczącej. Nasdaq spadł poniżej psychologicznej bariery cztery tys. punktów.

Upadki na amerykańskim parkiecie. Najcięższy miesiąc od 2012

Złe dane PMI

Wskaźnik aktywności w przemyśle amerykańskim spadł w styczniu do 51, 3 pkt. z 56, 5 pkt. w poprzednim miesiącu. Dane okazały się znacząco poniżej wymagań, gdyż analitycy spodziewali się indeksu na poziomie 56, 0 pkt.

- Taki raport budzi strach wśród inwestorów, zwłaszcza w stosunku do zbliżającej się publikacji danych o bezrobociu w najbliższy piątek - powiedział Odnośnik Garcia-Amaya, strateg rynków publicznych z JPMorgan Funds.

Złoty będzie miał problemy? "Na rynkach wschodzących szykuje się kryzys walutowy"

Jego zdaniem, inwestorzy będą musieli rozstrzygnąć, czy powinno się w tej chwili wziąć część profitów z akcji, czy jeszcze chwilę poczekać. Dodał, iż ostatnie problemy państw ewoluujących się zostały katalizatorem ostrej wyprzedaży na giełdach po USA w ciągu kilku poprzednich sesji.

Indeks PMI, określający koniunkturę w amerykańskim sektorze przemysłowym, przygotowywany przez Markit Economics, wyniósł po styczniu 53, 7 pkt. wobec 55, 0 pkt. miesiąc wcześniej. Analitycy oczekiwali wskaźnika na poziomie 53, jedenastu pkt.

Co stoi za spadkami?

Indeks S&P 500 stracił przy styczniu ponad 3, sześć proc., a do handlu akcji inwestorów skłaniały trwogi o kondycję rynków europejskich oraz ich stabilność finansową wobec ograniczania skali programu luzowania ilościowego przez Rezerwę Federalną. W styczniu Fed, już po raz inny, zdecydował się na obniżenie skali skupu aktywów po ramach programu luzowania ilościowego o 10 mld USD miesięcznie.

Słaby sentyment na rynkach to także efekt obaw o budowę chińskiej gospodarki wobec sygnałów niekontrolowanego rozrostu szarej obszary bankowej w tym państwie oraz niepewnej sytuacji politycznej i niepokoi społecznych po takich krajach jak Tajlandia, Turcja czy Ukraina.

Co czeka inwestorów?

- Spadki na giełdach w USA w kwietnio nie znaczą, że fani powinni pozbyć się działaniu - uważa Sam Stovall, główny strateg ds. zbytów akcji w S&P Capital IQ. Część analityków wydaje się być zdania, że zachowanie giełd w styczniu jest wyznacznikiem, jak będzie wyglądać koniunktura w całym roku. - Nawet gdy wskaźniki spadają po styczniu, to potem rosną przez dalszą część roku o ponad połowę a mianowicie wskazuje Stovall.

Wielu inwestorów styczniowe spadki dzięki giełdach jednak zaniepokoiły. a mianowicie Wydaje się, że inwestorzy mają możliwość się spodziewać na giełdach większej zmienności i skromnych zwrotów na akcjach a mianowicie ocenia Terry Sandven, główny strateg ds. rynków działaniu w U. S. Bank Wealth Management. - Pragnienie lepszych wyników spółek, żeby podbić indeksy, a do tego niezbędna jest poprawa w gospodarce - daje.

- Gospodarki rozwinięte radzą sobie lepiej, wydaje się jednak, że rynki akcji wyceniły już tę poprawę. Konieczny jest postęp zysków spółek, jeśli mają być możliwe dalsze zwyżki na giełdach. Przed rynkiem akcji nierówna droga, spodziewamy się jednak, że do niej wzrostowy kierunek zostanie zatrzymany – ocenił John Haynes, kierujący działem badań rynkowych w Investec Wealth & Investment.

Co sprawi Fed?

Richard Fisher, szef oddziału Fed po Dallas powiedział, że Zapas Federalna powinna wciąż limitować skalę kupowanych miesięcznie obligacji, pomimo ostatnich spadków dzięki światowych giełdach i wyprzedaży walut krajów zaliczanych do rynków wschodzących. W swoim opinii Fed powinien spoglądać na realną gospodarkę, zaś nie na ceny działaniu na Wall Street. Jak na przykład zauważył, gospodarka USA wykazuje stały progres, a koszta akcji są wyższe niż przed rokiem, dlatego nie zaakceptować ma powodu, żeby Fed ograniczał tempo taperingu.

Związane z