Temat: Ukraina

Dom - Z kraju - Temat: Ukraina

14.09.2019-303 widoki -Z kraju

ISP: Ukraińskie pielęgniarki nie zastąpią polskich

  • Projekt budżetu w 2019 rok do komisji sejmowych
  • Koniec ze odmianą czasu? Komisja Europejska zaprezentuje propozycję
  • W tę niedzielę zrobisz zakupy. Potem długa przerwa
  • Gospodarka rośnie, jednak inwestycje rozczarowały
  • Coca-Cola pozyskuje znaną sieć kawiarni

Ukraińskie pielęgniarki nie potrzebują podejmować pracy w Naszym narodzie, choć w tej filii brakuje rąk do robocie. Do przyjazdu zniechęcają hałasuje kiepskie warunki zatrudnienia, małe zarobki i skomplikowane wymogi formalne - wynika wraz z analizy Instytutu Spraw Globalnych.

Od wielu lat liczba pielęgniarek w naszym kraju dramatycznie spada. Wiele z wymienionych odchodzi na emeryturę, zaś część sfrustrowanych niskimi zarobkami decyduje się na odjazd do pracy za granicę, gdzie mogą liczyć na kilkukrotnie wyższe pensje. Podobnej treści plany ma zresztą lwia część młodych absolwentów pielęgniarstwa, które albo wyjeżdżają tuż po zdobyciu dyplomu, lub w ogóle nie podejmują zatrudnienia w zawodzie.

Polskie pielęgniarki w Szwecji chwalą nie tylko dochody

Coraz mniej pielęgniarek

W efekcie w Naszym kraju brakuje około 20 tys. pielęgniarek. Ta liczba bezustannie rośnie i za 5 lat wyniesie już 80 tys. Według danych, w które powołuje się ISP, co piąta polska pielęgniarka ma więcej niż 61 lat. Dla porównania młodocianych osób (21-30 lat) wydaje się być zaledwie nieco ponad pięć procent. Ogólna średnia stuleciu w tym zawodzie wykracza 50 lat.

Jednym z rozwiązań problemu deficytu pielęgniarek w Polsce potrafiło by być zatrudnienie personelu z Ukrainy. Liczba pracowników z tego kraju ostatnimi czasy nad Wisłą dynamicznie wstaje, ale nie w przypadku zawodów medycznych. Tutaj imigracja stanowi zjawisko marginalne.

Potwierdzają to dane Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych. Wynika z nich, hdy w 2016 roku na 321 471 zarejestrowanych po naszym kraju pielęgniarek zaledwie 71 z nich posiadało obywatelstwo Ukraińskie. Do naszej liczby należy dodać pięć położnych - czytamy w raporcie ISP.

Ukrainki nie pomogą

Jak powstaje z raportu "Medycyna bez granic? Wykwalifikowani migranci po zawodach medycznych w naszym kraju i Niemczech" opracowanego przez badaczy z Instytutu Spraw Globalnych w migracji z Ukrainy do Polski największą zaporę stanowi możliwość uznawania umiejętności. Skomplikowana procedura nostryfikacji, czyli uznania ukraińskiego dyplomu po Polsce, zniechęca wiele jednostek do przyjazdu do naszego własnego kraju.

"W Naszym narodzie kwestiami nostryfikacji zajmują się uczelnie medyczne, które ustalają różne zasady w zakresie tejże procedury. W rezultacie dzięki niektórych uczelniach nostryfikację wykonać jest łatwiej, na innych – trudniej" - odczytujemy w raporcie.

To jednak nie jedyna podstawa małej liczby pielęgniarek spośród Ukrainy, które chcą uchwycić pracę nad Wisłą. Nie nakłaniają ich też złe warunki pracy, czyli przede wszystkim niskie wynagrodzenia, które wraz z kolei powodują konieczność brania nadgodzin (dodatkowych dyżurów), lub pracy na dwóch etatach.

Zagrożenie dla pacjentów

W Polsce na tysiąc mieszkańców przypada statystycznie mało ponad pięć pielęgniarek. Średnia unijna to 10 pielęgniarek. Dla porównania np. Szwajcaria ma wskaźnik 16, Rfn - 11, 3, Szwecja - 11, Wielka Brytania - 9, 1.

Według szacunków w 2030 roku wskaźnik dla Naszego kraju wyniesie odpowiednio 3, 12 pielęgniarek na tysiąc lokatorów. Organizacje zrzeszające pielęgniarki od czasu lat alarmują, że tenże stan zagraża zdrowiu jak i również życiu pacjentów. Dziś ponieważ na dyżurze jedna pielęgniarka ma często pod opieką 30-60 chorych, aby do niej praca efektywna powinno być ich kilkukrotnie mniej.

Związane z