Temat: Wielka Brytania

Dom - Ze swiata - Temat: Wielka Brytania

01.07.2019-579 widoki -Ze swiata

Brexit: Theresa May, premier Uk wpada w pułapkę  Ze świata

  • Nowa należność dla kierowców. "Najostrzejsze" prawo na świecie
  • Funt spadł poniżej pięciu złotych. Kolejne "nie" dla brexitu uderzyło w brytyjską walutę
  • Nowy obowiązek dla Polaków za granicą. Wszystko, co musisz wiedzieć
  • Żyją tysiące kilometrów od momentu Londynu, obawiają się brexitu. "Chodzi o całe używane przez nas życie"
  • Brexit opóźniony poniekąd o dwa lata. Brytyjskie media o scenariuszach

Brytyjska premier Theresa May, ogłaszając rozpoczęcie procedury wybywania z UE przed końcem marca 2017 roku i nie otrzymując żadnych gwarancji ws. porozumienia handlowego, "wpada w pułapkę Brexitu" a mianowicie pisze we wtorek Gideon Rachman w "Financial Times".

Portal Politico dostrzega, że na Europie nie zrobiły wrażenia twarde propozycje May w sprawie Brexitu: od Paryża, przez Brukselę, po Pragę rządy państw UE mówią, że odrzucić pozwolą Wielkiej Brytanii wyjść z UE na jej sposób.

Publicysta "Financial Times" uważa, że ogłaszając decyzję o terminie uruchomienia art. 50 traktatu UE, May "zaprzepaściła i faktycznie słabe środki perswazji, jakie Wielka Brytania ma w negocjacjach, nie otrzymując w zamian żadnych gwarancji, jakich potrzebuje, by uzyskać korzystny wynik" rozmów.

Według Rachmana brytyjska premier ogłosiła w niedzielę decyzję, "jak przystało na męża stanu", ale jest ona "lekkomyślna i bardziej podyktowana polityką niż brytyjskim interesem narodowym".

"Brytyjską gospodarkę czekają turbulencje"

Niekorzystna sprawa

"Gdy May uruchomi art. 50, ma starannie dwa lata na wynegocjowanie nowej umowy z UE. Doświadczeni urzędnicy mówili pani premier, że jest niewiele prawdopodobne, aby Wielka Brytania była w stanie wynegocjować zarówno warunki wyjścia wraz z UE, jak i również nowego porozumienia handlowego z Unią maksymalnie w ciągu w 2 lat" - wskazuje pisarz artykułu. W rezultacie a mianowicie jak dodaje - ostrzegli ją, że "musi dysponować gwarancje co do tegoż, jak ma wyglądać chwilowe porozumienie handlowe z UE podczas długiego okresu wychodzenia Gb z UE, an ostateczne porozumienie będzie wdrażane w życie".

Premier "May zlekceważyła tę radę", czym "rozmyślnie ustawiła Dużą Brytanię w bardzo niekorzystnej sytuacji w zbliżających się negocjacjach" - ocenia autor komentarza.

I zwraca uwagę, że "pod skraj okresu dwóch lat Wielka Brytania będzie poza UE i stanie w obliczu taryf celnych na wytwarzane towary oraz utraty norm paszportowych, pozwalających firmom wraz z sektora finansowego w londyńskim City robić interesy w UE". Publicysta podkreśla, że szkody ekonomiczne wynikające wraz z takiego "twardego Brexitu" byłyby "poważne, powodując wyrwę przy finansach publicznych w sprawy, gdy dochody z podatków generowanych przez City się kurczą". Według niego przy konsekwencji zapoczątkowałoby to "nowy etap polityki zaciskania pasa".

Kontrola nad migracją

Jak pisze Rachman, w przypadku Wielkiej Brytanii celem politycznym jest "odbudowa suwerenności parlamentarnej i odzyskanie kontroli morzem imigracją", a w przypadku UE "celem będzie upewnienie się, że Brexit odrzucić prowadzi do rozpadu europejskiego projektu budowanego przez więcej niż 60 lat", a "to będzie oznaczało upewnienie się, że Wielka Brytania płaci oczywistą i dużą wartość za opuszczenie UE". "W efekcie obie strony prędzej zaakceptują pewne ekonomiczne opłaty niż poświęcą swe polityczne cele" - podsumowuje publicysta "FT".

Według serwisie Politico "buńczuczna obietnica May złożona Partii Konserwatywnej, że zapewni ona umowę, jaka będzie działała dla Ogromnej Brytanii" w większości zrobiła wzruszenie ramion w krajach europejskich. "Brak odpowiedzi po poniedziałek ze strony Komisji Europejskiej to był typowy ton - klasyczna biurokratyczna riposta machiny UE, która jasno dała do uchwycenia, że Wielka Brytania może wystosować, jaką tylko potrzebuje listę życzeń, ale nie będzie niczego dyktować" - czytamy w komentarzu Politico. Portal dodaje, że rzecznik KE Margaritis Schinas wyłącznie powtórzył od dawna przedstawiane stanowisko przywódców UE, iż negocjacje ws. wyjścia Londynu mogą rozpocząć się wyłącznie na mocy formalnego i pisemnego zawiadomienia w tejże sprawie.

"Wyjątkowo powściągliwa na wystąpienie May była także reakcja Niemiec, dokąd w poniedziałek obchodzono Dzionek Jedności" - wskazuje portal. Zwraca przy tym uwagę, że w dzisiejszym dniu rano kurs funta względem euro spadł do najniższego poziomu od czasu trzech lat.

Dojdzie do Brexitu przed 2020 rokiem? "Chcemy najlepszego porozumienia z UE"

Model porozumienia

Politico dodaje, że Linas Linkeviczius, szef MSZ Litwy, przedstawił spośród kolei pogląd podzielany w wielu mniejszych krajach UE, wyraziwszy nadzieję na rozstrzygnięcie, które pozwoli zatrzymać Dużą Brytanię tak blisko UE jak to możliwe. "Ale podkreślił, że Wielka Brytania będzie musiała jasno ustalić swe intencje oraz pokazać wolę kompromisu", w tym m. in. w sytuacji jednolitego rynku - daje portal.

Z kolei jeden z przedstawicieli francuskich władz zauważył, że Theresa May i inni brytyjscy politycy wskazali, iż nie zawsze chcą kopiować porozumienia UE z Norwegią czy Szwajcarią, ale logika sugeruje, że końcowe porozumienie będzie działaniem podobnym. "Byłoby czymś indywidualnym mieć lepsze stosunki wraz z Kanadą niż z Ogromną Brytanią" - mówi bezimiennie francuski urzędnik.

Ale jeszcze bardziej ilustrującą "zblazowaną reakcję UE było oświadczenie, zamieszczone w niedzielę na Twitterze przez przewodniczącego Wskazówki Europejskiej Donalda Tuska: > > Deklaracja premier May wnosi pożądaną klarowność odnośnie do startu rozmów o Brexicie. Po uruchomieniu art. 60 pozostałe 27 państw członkowskich zaangażuje się w gadki, aby chronić swoje biznesy < <" - pokazuje "Politico".

Związane z